Rok 2016 w historii wrzesińskiego schroniska zapisze się na pewno jako rok wielkich przemian. I tu wcale nie idzie o remonty, budowę separatek, zakup nowych kojców – choć i te są niezmiernie istotne – ale głównie o nowe wydarzenia w życiu naszych podopiecznych.

Na przełomie czerwca i lipca lokalne władze zorganizowały we Wrześni Tydzień Seniora, podczas którego starano się zapewnić wiele atrakcji dla mieszkańców dojrzałych wiekiem. Organizatorzy zadbali zarówno o stronę fizyczną, jak i duchową bohaterów tygodnia.

Jedną z ciekawostek było spotkanie seniorów z podopiecznymi naszego schroniska. Z takim pomysłem zwrócił się do Zarządu Stowarzyszenia Zastępca burmistrza Pan Artur Mokracki, który już nie raz pokazał, że nie jest mu obojętna sytuacja bezdomnych psiaków. Z ogromnym entuzjazmem przyjęliśmy zaproszenie do uczestnictwa w imprezie, choć mieliśmy świadomość, że nasi podopieczni będą wymagali przygotowania i będzie ich czekało mnóstwo pracy. Jak dotąd miejscem spacerowym był dla nich wyłącznie teren przy schronisku i nie do końca wiedzieliśmy, jak się zachowają w ruchu ulicznym. Uznaliśmy jednak, że to dla nich ogromna szansa na adopcję, a co więcej uświadomienie mieszkańcom, że są wspaniałymi, mądrymi i radosnymi psiakami.

Na miesiąc przed wydarzeniem wolontariusze wyruszyli na ulice osiedli z niektórymi pieskami, by poznać ich reakcje na warkot silników, przejeżdżające rowery, biegające gromady dzieci, czy dźwięki klaksonów samochodowych. Niestety nie wszystkie miały taką szansę, z kilku powodów. Po pierwsze, upalne dni nie pozwoliły na wyprowadzenie starszych psiaków, które fizycznie nie poradziłyby sobie z wysokimi temperaturami. Po drugie, niektórzy nasi podopieczni nawet w schronisku wykazują problemy behawioralne, które mogłyby pogłębić się przy nagłej zmianie otoczenia. Po trzecie, ze względów bezpieczeństwa, spacery mogły odbywać się w niewielkich grupach – po 3, góra 4 psiaki – tak więc zwyczajnie nie wszystkie zdążyły pójść na spacer przygotowujący je do uczestnictwa w imprezie.

Niemniej jednak, udało się nam przygotować kilkanaście psiaków, które godnie reprezentowały pozostałe. W Tygodniu Seniora udział wzięły: Fafoł, Diablo, Kiwi, Pectus, Klapek, Stefa, Ringo, Saba, Florek i Lucek. Pod opieką wolontariuszy i jednocześnie członków Stowarzyszenia Psi-jaciel, w piątkowe popołudnie (1 lipca) wyruszyły na długi spacer ze schroniska do Parku Dzieci Wrzesińskich. Nasze psiaki zaprezentowały się wspaniale. Ubrane w kolorowe chusty „Szukam domu”, spacerowały grzecznie po parkowych alejkach, polując wzrokiem na życzliwe spojrzenia przechodniów z nadzieją, że skradną ich serca. Zaskarbiły sobie na pewno sympatię spacerowiczów, którzy chętnie zatrzymywali się przy pieskach, pytali o nie, a czasem rozdawali pieszczoty. Pieski pokazały, że podopieczni schroniska wcale nie muszą być zaniedbanymi, rozbitymi emocjonalnie zwierzakami. Udowodniły, że są piękne, posłuszne i potrafią kochać jak mało kto. Mamy nadzieję, że mieszkańcy Wrześni to dostrzegli i podejmując decyzję o przyjęciu pod swój dach psiaka, będą pamiętać o naszych sierotkach. Spacerowicze dodawali też otuchy nam – wolontariuszom. Spotkaliśmy się z wyrazami uznania dla działalności Stowarzyszenia Psi-jaciel, co jest dla nas ogromną motywacją i utwierdza nas w przekonaniu, że to, co robimy jest słuszne.

Jesteśmy niezwykle dumni z naszych psiaków i dziś już wiemy, że na pewno skorzystamy z każdej kolejnej szansy na ich prezentację.

Najważniejsze jest jednak dla nas to, że ten gorący piątek zaowocował adopcją. Diablo skradł serce Pana Zbyszka i jego żony. Już tydzień po pierwszym spotkaniu w parku, Pan Zbyszek przyjechał po niego do schroniska. Od tamtej pory ukochany podopieczny naszej Wiceprezes Roksany mieszka w nowym domku, na swoim, tylko swoim legowisku. W tajemnicy zdradzimy, że Pan Zbyszek przyznał się, że czasem Diablo wskakuje do jego łóżka. Szczęściarz z niego!

Trzymamy kciuki za pozostałych naszych podopiecznych. Może i do nich los się uśmiechnie.