Z końcem maja 2016 r. Zastępca burmistrza Pan Artur Mokracki, zwrócił się do naszych Prezesek Sandry i Roksany, z propozycją uczestnictwa podopiecznych schroniska w organizowanym przez władze lokalne Tygodniu Seniora. Impreza zaplanowana była na przełom czerwca i lipca.

Z ogromnym entuzjazmem przyjęliśmy zaproszenie, choć mieliśmy świadomość, że nasi podopieczni będą wymagali przygotowania i będzie ich czekało mnóstwo pracy. Jak dotąd miejscem spacerowym był dla nich wyłącznie teren przy schronisku i nie do końca wiedzieliśmy jak się zachowają w ruchu ulicznym. Uznaliśmy jednak, że to dla nich ogromna szansa na adopcję, a co więcej okazja do  uświadomienia mieszkańcom, że są wspaniałymi, mądrymi i radosnymi psiakami.

Na miesiąc przed wydarzeniem wolontariusze wyruszyli więc na ulice osiedli z niektórymi pieskami, by poznać ich reakcje na warkot silników, przejeżdżające rowery, biegające gromady dzieci, dźwięki klaksonów samochodowych. Niestety nie wszystkie miały taką szansę, a to z kilku powodów. Po pierwsze, upalne dni nie pozwoliły na wyprowadzenie starszych psiaków, które fizycznie nie poradziłyby sobie z wysokimi temperaturami i zmęczeniem długą drogą. Po drugie, niektórzy nasi podopieczni nawet w schronisku wykazują problemy behawioralne, które mogłyby pogłębić się przy nagłej zmianie otoczenia. To zazwyczaj pieski, które doznały wiele złego od człowieka, są wycofane i wystraszone. One najpierw muszą zaufać swojemu wolontariuszowi i dopiero później grono „ludzkich sprzymierzeńców” może się poszerzać. Ostatnim etapem dla nich jest przyzwyczajanie ich do ulicznego gwaru.

Ze względów bezpieczeństwa spacery mogły odbywać się w niewielkich grupach – po 3, góra 4 psiaki jednocześnie – tak więc zwyczajnie nie wszystkie zdążyły pójść na spacer przygotowujący je do uczestnictwa w imprezie.

Niemniej jednak spora ich grupa zaprezentowała się na ulicach wrzesińskich osiedli, a nawet w centrum miasta. Pod opieką wolontariuszy i jednocześnie członków Stowarzyszenia Psi-jaciel, w czwartkowe po południa, psiaki ubrane w kolorowe chusty „Szukam domu” spacerowały grzecznie prezentując swoje najlepsze cechy, jak gdyby wiedziały, że dzięki tym spacerom ich los może się odmienić. Niewątpliwie wzbudzały zainteresowanie, a my przy okazji lepiej poznawaliśmy ich charaktery. Psiaki pokazały, że podopieczni schroniska wcale nie muszą być zaniedbanymi, rozbitymi emocjonalnie zwierzakami. Udowodniły, że są piękne, posłuszne i potrafią kochać jak mało kto. Mamy nadzieję, że mieszkańcy Wrześni to dostrzegli i podejmując decyzję o przyjęciu pod swój dach czworonoga, będą pamiętać o naszych sierotkach.

Jesteśmy niezwykle dumni z naszych psiaków.

Nie wiemy, czy to zbieg okoliczności, czy owoc czwartkowych spacerów, ale trójka spacerowiczów – Lili, Bella i Zumba – mają już swoje wymarzone domki.

Powodzenia nasze kochane psiaki! Trzymamy za Was kciuki i czekamy na kolejne szczęśliwe adopcje!