Lato, 14 lipca 2016 roku. Powinno grzać piękne słońce, a tymczasem mamy paskudną pogodę. Niebo cały dzień płacze i przybiera barwy brunatno-szare. Aura sprzyjająca kiepskiemu nastrojowi, a my tymczasem szalejemy z radości. Nasze serducha radują się, a “pyski” śmieją od ucha do ucha, jakby na przekór zachmurzonemu niebu. To wszystko dzięki miłośnikom psiaków, dobrym duchom naszych schroniskowych sierot i dobroczyńcom.

 

Od nieco ponad dwóch miesięcy oficjalnie rozpoczęliśmy swą działalność, a już pozyskaliśmy zaufanie społeczne i poznaliśmy hojność ludzi o wielkich sercach. To za sprawą firm Aquila  i Krispol oraz wszystkich uczestników aukcji schroniskowych, udało się nam zebrać fundusze (4.860 zł), na zakup 3 nowiutkich kojców dla naszych podopiecznych. W strugach deszczu kojce zostały zmontowane i zamieszkały w nich Kaktus z Kiwi, Dakar z Reksiem i Oreo.

Okres wakacji to trudny czas dla piesków. Wiele z nich traci domy i trafiają do nas. To najczęściej ofiary wyjazdów urlopowych i nieodpowiedzialności ludzkiej. Chcemy by utrata legowiska i własnej miski jak najmniej im doskwierała. Choć w namiastce pragniemy zapewnić psiakom w schronisku poczucie bezpieczeństwa, by rozłąka z dotychczasowym właścicielem jak najmniej zaznaczyła się na ich psychice. To bardzo trudne, ale staje się jeszcze trudniejsze, gdy psiak trafiając do schroniska, z braku miejsc, z marszu umieszczony zostaje w kojcu z innymi towarzyszami niedoli. Najpierw ogarnia psiaka dezorientacja i przerażenie, a po jakimś czasie często walka o pożywienie.

Nie jest źle, gdy w kojcu są tylko 2 pieski, jednak bywa i tak, że z powodu przepełnienia, są nawet 4.

Dlatego nie spoczniemy, dopóki nie pomożemy naszym milusińskim i głęboko wierzymy, że dzięki tak cudownym ludziom jak Państwo oraz Firmom przyjaznym zwierzętom, cel swój osiągniemy.

W planach mamy zakup kolejnych kojców i pobudowanie separatek dla piesków chorych, słabych, szczeniąt i szczennych suczek.

Jesteście Państwo wspaniali! Brakuje słów, by wyrazić naszą wdzięczność.