Maniek

Opis
W schronisku od: luty 2012
Wiek określony w momencie przyjęcia do schroniska: ok. 5 lat
Typ: prymus
Stosunek do ludzi: pozytywny
Stosunek do innych psów: negatywny


“Maniuś to nasz cudowny, puchaty schroniskowy weteran. Uwielbia długie spacery, podczas których nie ciągnie opiekuna i jest niezwykle zdyscyplinowany” – tak pisze o Maniu jego ukochana wolontariuszka Marietta.
Nie ma ani trochę przesady w tym opisie. Mańka kochają wszyscy. Zarówno dzieci, jak i osoby starsze są zachwycone jego towarzystwem. Już po pierwszym kontakcie zapada w pamięci jako wspaniały, zrównoważony piesek z niezwykle miłym usposobieniem. Mimo swego dojrzałego wieku, na dźwięk piszczącej zabawki zmienia się na chwilę w beztroskiego szczeniaka. Maniuś kocha jeść. Jest z niego niezły łakomczuszek, ale jak tu nie rozpieszczać takiego słodziaka? Psiak ten doskonale odnajdzie się zarówno w bloku, jak i w domu z ogrodem. Od swej przyszłej rodziny oczekuje tylko miłości, częstego głaskania i przytulania. Z całą pewnością odwdzięczy się za to po stokroć. Byłby świetnym kompanem dla osoby starszej, jak i dla dzieci. Nie potrzebuje aktywnego opiekuna, choć przydałoby mu się przejść na lekką dietę.


Opiekun: Marzena Walczak
Kontakt w sprawie adopcji
:
Marzena (tel. 691 983 417), Magda (tel. 665 443 926)

Galeria zdjęć


fot. Karolina Torzewska, Aleksandra Jasińska



Ciapek

Opis
W schronisku od: listopad 2008
Wiek określony w momencie przyjęcia do schroniska: ok. 4 lat
Typ: osika
Stosunek do ludzi: pozytywny
Stosunek do innych psów: różny


Ciapek to prawdziwy przyjaciel człowieka. Uwielbia spacery, ale chętnie wymienia je na zabawy i czułości z opiekunką. Ciapek to bardzo skoczny i żywiołowy piesek, po którym dojrzałego wieku praktycznie nie widać. Ma w sobie mnóstwo radości i energii. Ciapek, kiedy do nas trafił był psem bardzo wycofanym, jednakże kontakt z wolontariuszami spowodował, że szybko otworzył się na ludzi. Już nie ma śladu po strachu, wręcz przeciwnie – lgnie do każdego, prosi o spacer i uśmiecha się całym pyskiem. Jest zwinny, szczupły i zdrowy. Z pewnością ma przed sobą jeszcze kilka lat, oby tylko były piękne.


Opiekun: Julia Nowacka
Kontakt w sprawie adopcji
:
Sandra (tel. 502 690 314), Agata (tel. 785 299 967)

Galeria zdjęć


fot. Aleksandra Jasińska, Karolina Torzewska



Ślepek

Opis
W schronisku od: kwiecień 2013
Wiek określony w momencie przyjęcia do schroniska: ok. 9 lat
Ty
p: prymus
Stosunek do ludzi: pozytywny
Stosunek do innych psów: neutralny


Ta historia należy do najsmutniejszych w naszym schronie… Imię psa od razu sugeruje jego ułomność: nie widzi… Ślepek został porzucony przez właściciela najprawdopodobniej wtedy, gdy tracił wzrok. Stał się “niepotrzebny i kłopotliwy”. W naszym schronisku ma swój kojec, którego nie dzieli z innym psem. To maksimum komfortu, jaki możemy mu tutaj zapewnić. Ślepek to duży, poczciwy i szalenie łagodny pies. Doskonale radzi sobie w terenie; do końca nie wiemy jak on to robi, ale zawsze wie, gdzie skręcić i na co uważać. Na wybiegu nawet sobie biega. Oczywiście zawsze go asekurujemy i dbamy, by nic mu się nie przydarzyło. Piesek ten bardzo pragnie towarzystwa człowieka. Lubi być przytulany i drapany. Uważnie nasłuchuje i kiedy tylko nabierze pewności, że wolontariusz idzie po niego, uśmiecha się całym pyskiem. To stary, około dwunastoletni pies. Niewiele mu już zostało. Jest bardzo odporny i silny. Przetrwał najgorsze zimy i najbardziej upalne lata. Z powodu ślepoty absolutnie nikt nigdy nie zainteresował się adopcją tego czworonoga, a Ślepek nie wymaga dużo. Potrzebna mu jedynie: miłość, spokojny sen w legowisku, jedzonko i krótkie spacery. Reaguje na głos. Pewnie wysłuchałby opowieści o tym, jak minął dzień jego pani/panu. Ślepek ma nosa do ludzi, wyczuwa tych złych – bo Ślepek widzi sercem… Wierzymy, że Ślepkowi uda się spędzić ostatnie chwile w towarzystwie dobrego człowieka.


Opiekun: brak stałego opiekuna
Kontakt w sprawie adopcji
:
Agata (tel. 785 299 967), Sandra (tel. 502 690 314)

Galeria zdjęć


fot. Karolina Torzewska



Rambo 2

Opis
W schronisku od: grudzień 2016
Wiek określony w momencie przyjęcia do schroniska: ok. 7 lat
Typ: prymus
Stosunek do ludzi: różny
Stosunek do innych psów: negatywny


Rambo trafił do schroniska we Wrześni w grudniu 2016 roku, gdy Spółdzielnia Inwalidów Wiosna Ludów ogłosiła swoją upadłość. Psiak w zamian za miskę strawy, pracował w Spółdzielni na etacie stróża przez 24 godziny na dobę. Nie potrafimy powiedzieć, jaką miał tam opiekę, ale biorąc pod uwagę stan, w jakim trafił do schroniska, pozostawiała ona wiele do życzenia.
Pomijając fakt, że psiaka nikt nie socjalizował, nie nauczył współżycia z innymi czworonogami i przyjaźni z człowiekiem, Rambo wyraźnie odczuwa ból przy stawianiu tylnych łap. Często podnosi je ku górze i czasem plączą mu się one podczas spacerów. Jest także bardzo wychudzony, co nie jest niestety skutkiem niedożywienia, bo to szybko można byłoby naprawić, ale stanem chorobowym.
Wstępne podejrzenia o zwyrodnienie stawów biodrowych okazały się nietrafione. Wykonaliśmy Rambo RTG. Stawy biodrowe Rambo są w idealnym stanie. Niestety diagnoza jest równie przytłaczająca. Spondyloza lędźwiowo-krzyżowa prowadząca do niedowładu kończyn, zgazowane jelita, ciała obce w żołądku, uniesienie tchawicy w okolicy przedsercowej.

Z jelitami i żołądkiem Rambo chyba się uporaliśmy, ale spondyloza to choroba przewlekła u psów i niestety nieuleczalna. Odpowiednie leczenie farmakologiczne i wprowadzenie zoofizjoterapii może spowolnić rozwój choroby. Niestety, w przypadku podopiecznych schroniska jest to prawie niewykonalne. Możliwe jest też leczenie operacyjne, ale to zabieg niezwykle skomplikowany, bardzo drogi, no i niestety Rambo po zabiegu trafiłby do schroniska, a to stanowiłoby zagrożenie dla jego życia.
Chcemy chociaż poprawić komfort życia Rambo w schronisku i sprawić, by nie cierpiał i po latach ciężkiej pracy dla człowieka, mógł teraz odpocząć i poczuł, że jest dla kogoś ważny.
Wolontariuszka Ola pracuje nad jego psychiką. Rambo robi spore postępy. Piesek, który początkowo w ogóle nie lubił dotyku (bo go prawdopodobnie nie znał) i nawet ugryzł Olkę, dziś sam nadstawia pychol do głaskania, czeka na spacer i rozdaje buziaki. Gorzej z jego agresją w stosunku do innych psiaków. Tutaj musieliśmy prosić o pomoc behawiorystę Rafała Hamerlika. Przekazał Oli swoje wskazówki i mamy nadzieję, że powoli Rambo przestanie się ekscytować w obecności innych czworonogów.
Olka codziennie od marca przychodzi do Rambo i podaje mu ArthroHA (kwas hialuronowy, małż nowozelandzki, chrząstkę rekina MSM) oraz ArthroDol (czarci pazur MSM), a także specjalną karmę lekkostrawną, by nie obciążała żołądka, a jednocześnie, by Rambo przybrał na wadze.


Opiekun: Ola Jasińska
Kontakt w sprawie adopcji:
Ola (tel. 724 135 335), Magda (tel. 665 443 926)

Galeria zdjęć


fot. Karolina Torzewska